inwalidzkiego.Nasz syn bardzo cierpi, tworzą się bolesne przykurcze, w tej chwili
Wojtuś jest po drugiej już operacji zwichniętego stawu biodrowego, prawie
2 miesiące spędził w gipsie.
Wojtuś potrzebuje rehabilitacji, codziennie, przez całe życie. Choroba postępuje, zniekształca ciało, synek jest coraz słabszy, operacje bardzo źle wpłynęły na sprawność ruchową, a z drugiej strony były one bezwzględnie konieczne.
Wojtuś jest podopiecznym fundacji „Zdążyć z Pomocą”.
Aby życie Wojtusia było trochę łatwiejsze potrzebujemy wsparcia dobrych
ludzi, którzy pomogą nam pozyskiwać środki na turnusy rehabilitacyjne
oraz sprzęt ortopedyczny. Jeśli chcesz wesprzeć Wojtusia w jego trudnej
walce ze słabościami własnego niesprawnego ciała dołóż swoją złotówkę na
subkonto fundacji.
Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany
nr konta:
41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację Ostaszewski Wojciech
Będziemy ogromnie wdzięczni za pomoc
Rodzice Anna i Piotr Ostaszewscy
Na imię mi Wojtuś, urodziłem się z niezwykle rzadką wadą ośrodkowego
układu nerwowego- schizencefalią. Mam: 7 lat, 2 rodziców, 2 rodzeństwa, 2
operacje już za mną, 1 przede mną, 0 dzieciństwa... Moi rodzice są moimi
oczami.....rękami....są dla mnie wszystkim co mam. Od lat robią wszystko
żeby moje dzieciństwo było jak najmniej bolesne...smutne...nijakie, bez
ich pomocy nie jestem w stanie zrobić NIC. Choroba postępuje. Potrzebuję
rehabilitacji codziennie.... przez całe życie.... Rodzice walczą o każdy
grosz, żeby opłacić rehabilitację, lekarzy, kupić sprzęt ortopedyczny.
Walczymy o to żeby mój stan się nie pogarszał.....ale to ma swoją cenę,
dosłownie, to 3.500 zł za 2 tygodniowy turnus w jednym z najlepszych
ośrodków rehabilitacyjnych w kraju. Za mną kilkadziesiąt takich
turnusów, setki a nawet tysiące osób, które się do tego przyczyniły, dały
serce, nadzieję i konkretną pomoc.
















