Zgodnie z orzeczeniem, opłata jest pobierana od rodziców niezgodnie z prawem, bo nie jest uzależniona od czasu przebywania dziecka w przedszkolu, czy nawet nadprogramowych propozycji dla maluchów. Jest więc niezgodna z konstytucją, która nakazuje równe traktowanie wszystkich obywateli.
- Jeśli tak faktycznie jest to uważam, że w przedszkolach w Stargardzie również nie powinno się pobierać takiej opłaty – mówi jedna z mam, która w przedszkolu ma dwójkę dzieci. Osobiście uważam, że tym powinna zająć się Rada Miejska na najbliższym posiedzeniu, bo przecież dla każdej rodziny, która ma dzieci w przedszkolu, opłata to są niemałe pieniądze.
Praktyka ustalania tak zwanej opłaty stałej jest stosowana w całej Polsce. Wysokość jej ustalają samorządy, które są właścicielami przedszkoli. Niedawno dwie dolnośląskie gminy podniosły te opłaty i zgodnie z prawem, uchwały w tej sprawie trafiły do wojewody dolnośląskiego. Wojewoda zaskarżył uchwały do sądu administracyjnego, a ten ku zaskoczeniu władz gmin przyznał mu rację. Jednak mimo wyroku sądu z Wrocławia samorządowcy, w tym stargardzcy, nie zamierzają znosić opłat.
- Na posiedzeniu tj. 27 czerwca 2007r., Rada Miejska podjęła uchwałę w sprawie odpłatności za przedszkola miejskie. Uchwała nie została zaskarżona przez Wojewodę Zachodniopomorskiego – powiedział Bronisław Stefanowicz, Naczelnik Wydziału Edukacji.
Wychodzi na to, że na razie, sytuacja w stargardzkich przedszkolach nie ulegnie zmianie.
(g)












