Stargardzki Portal Internetowy
Dodaj firmę do katalogu
 
Reklama w portalu
Szukaj w portalu
09 Styczeń 2009
Marcjanna, Marcelina, Antoni
Czy dopadnie nas KRYZYS?
Zobacz komentarze
Archiwum sond
06.05.2007 21:29
Dieta przy odchudzaniu - redukcja - podstawy
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie do końca zgadzam się z większością znawców, jeżeli chodzi o najnowsze trendy tj. "nic nie jedzenia" np. Dieta Kopenhaska itp.
Wydaje się przecież, że wzorce należy czerpać od najlepszych i najskuteczniejszych. A takimi są przecież kulturyści. Sportowcy tej dyscypliny potrafią w 12-16tygodni zrzucić tak dużo fatu, że pozostają na nich prawie czyste mięsnie.
Pewnie odezwie się zaraz wiele głosów, że to zawodowcy itd., a "normalnemu człowiekowi" takie wyrzeczenia i postępy nie są potrzebne. I na pierwszy rzut oka, Ci znawcy tematu mają rację, ale gdy dochodzi do praktyki, to okazuje się, że jest całkiem inaczej.
Po różnych próbach, takie osoby, które wcześniej gromadziły tłuszcz na swoim ciele, przez lata stoją w miejscu. Po prostu nie ma cudownych środków i trzeba się wziąć do ostrej roboty (oczywiście zgodnie z zasadą zwiększania obciążeń treningowych). Niestety trudno jest wytrącić organizm z tzw.
homeostazy, (czyli stanu równowagi). Nasz organizm rozpatruje każde większe zużycie energii jako zagrożenie i stara się, jak tylko może, zachować jak najwięcej energii(niestety w postaci tłuszczu zapasowego).
Wywodzi się to stąd, że nasz postęp cywilizacyjny zrobił zbyt duży progres w stosunku do rozwoju biologicznego.
Kiedyś każdy skrawek tłuszczu na naszych ciałach świadczył o dobrym stanie organizmu i bogactwie trudno dostępnego pożywienia.
A wiec, jeżeli uświadomiliśmy sobie, że nasz organizm za wszelką cenę stara się (oczywiście są wyjątki)zachować jak najwięcej energii na później, to potrzeba nam silnej woli i dyscypliny, aby poddać się rygorowi usuwania fatu, który przecież, dzisiaj to juz wiemy, nie jest ani oznaką zdrowia (wręcz przeciwnie) ani urody.

Jeżeli dana Pani/Pan chce zacząć redukować to, co mu zbędne powinien zacząć od podstaw, a więc ułożenia odpowiedniej diety i treningów.
Treningi powinny być podzielone na te o charakterze siłowym i wydolnościowym (aerobowym).
Trening siłowy będzie zwiększał masę mięśniową (nie koniecznie objętość, raczej mowa tutaj o gęstości mięśnia, jędrności) to z kolei przekładać się będzie na przyspieszenie całego metabolizmu. Dzięki temu organizm nawet w stanie spoczynku lub przy wysiłkach o małej intensywności będzie czerpał większe ilości energii z tłuszczu niż do tej pory. Wyobraźcie sobie, że śpicie i wtedy spalacie więcej energii niż do tej pory.
Drugim z treningów będzie trening aerobowy, to właściwy trening do spalania fatu. Czerpie on energię głównie z zapasowej, niechcianej tkanki.

Ale na razie zajmijmy się dietą.
Do redukcji możemy zastosować dwa rodzaje diety, tj. albo klasyczna- białkowo-węglowodanowa lub białkowo-tłuszczowa (potocznie zwana dieta Atkinsa lub Kwaśniewskiego).
Ja jestem zwolennikiem tej pierwszej, z racji tego, że jest bardziej naturalna dla organizmu i mniej szkodliwa dla zdrowia (wiem, że znajda się gorący zwolennicy drugiego sposobu).
Zacznijmy od tego, że powinniśmy obliczyć poszczególną ilość makroskładników wchodzących w skład naszej diety.
Moja propozycja to 2,5-3g protein na kilogram masy ciała i 2,5-3g węglowodanów/na kg.
Tłuszcze w miarę możliwości powinniśmy wyeliminować prawie do zera (do czasu osiągnięcia sukcesu). Później oczywiście należy wstawić do diety NNKT.

Proteiny, głównymi źródłami protein w tym czasie powinny być dla nas białka jaj, chude ryby, piersi z kurcząt, i proteiny w proszku(najlepiej serwatka).

Nie będę się rozpisywał jakie funkcje pełnią proteiny w naszym organizmie, każdy powinien wiedzieć, że azot pochodzący z ww. wchodzi w skład tkanek, białka budują hormony itp.
Ponadto taki stosunek białek do węglowodanów w naszej diecie będzie wpływał korzystnie na tempo przemian metabolicznych.
Same proteiny podnoszą bardzo przemianę materii, a ponadto maja dobroczynny wpływ antykataboliczny na struktury naszego organizmu, samo w sobie podnosi przemianę materii.
Niestety nie powinniśmy czerpać białek z mleka i produktów mlecznych.
Dlaczego? Dlatego ze produkty mleczne zawierają znaczne ilości laktozy (cukru prostego). Tego typu cukry, powiedzmy to wprost, są bardzo wredne i cały nasz ciężki wysiłek będą niweczyć.
Cukry proste szybciej niż sam tłuszcz odkładają się w postaci tłuszczu zapasowego tj. glicerol + kwas tłuszczowy =tluszcz.

Cukry-węglowodany, w tej grupie mamy różne rodzaje cukrowców. Od złożonych po proste. Nas najbardziej interesować będą te o charakterze złożonym.
Cukrów prostych, tak jak wspomniałem wcześniej, należy wystrzegać się jak ognia. A wiec do lamusa powinny odejść: sacharoza(cukier stołowy), laktoza (cukier mleczny), fruktoza(cukier owocowy). Myślę, że nie muszę nikomu wspominać o glukozie, nawet skrobia stosowana może być tylko w nielicznych przypadkach.
Do cukrowców, które nas najbardziej interesują należy połączenie skrobi z błonnikiem tj. płatki owsiane , ryż ciemny, kasza gryczana i jęczmienna, warzywa o niskim IG.
Wspomnę tylko, że IG to współczynnik szybkości przenikania glukozy z pobranego pokarmu do krwioobiegu. Czym jest niższy tym lepiej. Wszystkie cukry proste maja wysoki IG. Przykładem niech będzie glukoza, IG wynosi 100.
Oczywiście są cukry, które maja jeszcze wyższy indeks glikemiczny od glukozy a więc dekstroza(cukier gronowy) i maltoza(piwko). Tych produktów również powinniśmy się wystrzegać.
Wracając do warzyw , stanowiących wspaniale żródło błonnika, witamin, minerałów i brakujących elementów smakowych.
Możemy spożywać prawie wszystkie oprócz: ziemniaków, marchwi(wspaniałym zamiennikiem jest papryka czerwona mająca dużo beta keretenoidów i na dodatek vit C), strączkowych(oprócz fasolki szparagowej), kukurydzy, soi, soczewicy.
Z owoców raczej nie powinniśmy korzystać, gdyż zawierają fruktozę. Poza odnową glikogenu wątrobowego na nic by się nie zdała, a tylko podnosiłaby IG posiłków(ewentualnie cytryny).

Dietę układamy tak, aby pomiędzy posiłkami nie było dłuższych przerw niż 2-3 godziny.
Takie rozplanowanie powinno nam dać dziennie od 6 do 8posilkow. Dzięki temu dodatkowo zyskamy na przyspieszeniu przemiany materii. Organizm który jest przyzwyczajony do stałych dostaw azotu i energii często, gęsto trwoni energię w sposób nieadekwatny do wykonywanego wysiłku.
Częsty problem grubasków to mała ilość posiłków w ciągu dnia i najadanie się na wieczór. Organizm wtedy odpowiada chomikowaniem energii w postaci fatu na brzuchu i innych częściach ciała, gdyż próbuje w ten nieporadny sposób bronić się przed nadchodzącymi godzinami głodu(nic nie jedzenia).
A wiec jedzmy często, a w mniejszych porcjach.
Do tego trzeba dodać, że posiłki: potreningowy i zwany śniadaniem powinny zawierać największą liczbę kalorii. W jednym i drugim posiłku powinno być po 25% węglowodanów z dziennego zapotrzebowania.
Proteiny rozdzielcie po równo na wszystkie posiłki.
Pomiędzy posiłkami i w trakcie treningu powinniśmy wypijać duże ilości płynów. W czasie redukcji jest to szczególnie ważne.
A wiec wypijanie 4-8l wody lub zielonej herbaty to dla niektórych osób powinien być standard.
Samo z siebie powinno wynikać, że wszystkie przekąski, słodycze, alkohol itp nie mają miejsca w diecie.

Przykładowy rozkład posiłków:

1 POSIłEK
płatki owsiane górskie zalane wrzątkiem + białka jaj +warzywa

2 POSIłEK gotowane piersi z kurcząt + ciemny ryż + warzywa

3 POSIłEK j.w

4 POSIłEK (potreningowy) białko serwatki + biały ryż

5 POSILEK ryba np. dorsz lub tuńczyk w sosie własnym + warzywa

6 POSILEK białka jaj + warzywa

Oczywiście gramatura powinna być uwzględniona pod daną osobę.
Na pocieszenie dodam ze oprócz gotowania, mięso i ryby można poddawać obróbce termicznej typu: duszenie w warzywach, pieczenie bez tłuszczu w żaroodpornych naczyniach, grillowanie itp. Do wszystkich potraw możecie dodawać przyprawy jakie wam się tylko wymarzą(oprócz cukru).
Do wody ponadto możecie wciskać cytrynkę i dodawać słodzik (w jakimś tam stopniu będzie to niektórym zastępować słodycze lub słodkie napoje). Oczywiście powinniście zastosować dobre preparaty witaminowo-mineralne.
W tym wszystkim mile widziane będą także odżywki wspomagające spalać fat, działające antykatabolicznie i anabolicznie.
Ale o tym następnym razem.

POWODZENIA
______________________________
Prywatne konsultacje 604 971 921
Dodał: stargard.com.pl
Żródło: Własne Drukuj wiadomość    Wyślij link do wiadomości 
Ocena: StargardStargardStargardStargardStargard Twój głos:
Komentarze [ilość 17]
Zgłoś do moderacji
07.05.2007 21:34
Gorąco polecam.
W ciągu 2 miesięcy bez specjalnych wyrzeczeń i głodówki schudłem 10 kg.
Od trzech miesięcy stosując tą dietę tak na 70% utrzymuję stałą wagę ciała.
Trenuję na siłowni i myślę, że powoli mięśnie zamieniają się miejscem z dawnym tłuszczem.

kej
Zgłoś do moderacji
08.05.2007 12:11
To tłuszcz zamienia się w mięśnie? NONO cud, opisz to w pracy i masz nobla.
A pas wibracyjny tez na ciebie działa? buhhhhhhhhhaaaaaaaaaaa
Zgłoś do moderacji
08.05.2007 23:20
Poczytaj uważnie! W ww. komentarzu nie jest napisane, że tłuszcz zamienia sie w mięśnie, tylko: "mięśnie zamieniają się miejscem z dawnym tłuszczem"...

Oznacza to, gamoniu, że tam gdzie kiedś był tłuszczyk pojawiają się mięśnie... rozumiesz już?

ps. potrenuj czytanie ze zrozumieniem

keja
Zgłoś do moderacji
10.05.2007 21:11
na wstepie chcialbym podziekowac ludziom ktorym w ogole chce sie pisac takie rzeczy...sam interesuje sie tym co jem i ile, gdyz cwicze na silowni i dla samego zdrowia warto wiedziec co nieco...
wiekszosc ludzi mysli wlasnie ze sama dieta, a moze raczej brak diety, czyli tak zwana glodówka pomoze im w zgubieni kilogramow...jak widac w artykule powyzej nic bardziej mylnego...zazwyczaj konczy sie to szybkim zniecheceniem i efektem jo-jo, gdyz osoba taka chce nadrobic wyrzeczenia i pozwalaja sobie na wszystko czego nie jedli przez pare dni...po czesci samo ograniczenie jedzenie jest jakims sposobem, ale jezeli konczy sie faktycznie "ograniczeniem"...chcialbym tutaj nawiazac do tego jak dziala żołądek otoz w monencie, gdy jemy sporo rozszerza sie, w momencie diety odczuwamy głód, gdyz nie jest on pełny, musi minąc jakis czas zanim żołądek zrobi sie mniejszy i mniejsze posilki beda syte ;) nie bede powtarzal rzeczy, ktore zostaly napisane powyzej w artykule, ale mysle, ze warto dodac, ze jest wiele osob, ktore mysla, ze sama dieta zdziala cuda...otoz nie oszukujmy sie, ze tylko dieta + ruch moga pomoc...wazną uwaga jest takze nie objadanie sie po godzinie 19 ;) pamietajmy jedna i najwazniejsza rzecz, ze to wszystko tylko dla naszego dobra i zdrowia ;) pozdrawiam krist86
Zgłoś do moderacji
11.05.2007 08:02
przyznam ci Krzysztof, że robisz całkiem przyzwoite postępy
Zgłoś do moderacji
11.05.2007 10:36
mam super trenera!!!
Zgłoś do moderacji
14.05.2007 12:41
Panie Jacku u pana tkanka tłuszczowa sięgo 60 % to prosze sie nie wypowiadać w takich sprawach
Zgłoś do moderacji
14.05.2007 20:33
Widać ze kolega nie ma zielonego pojecia o tym o czym sie wypowiada, 60% ?
Poza tym nie o to idzie ile ja mam tkanki tluszczowej i w jakiej formie jestem.
Ważne natomiast jest że jestem specjalistą od treningu i odżywiania. To ja mam umieć pomagać innym a nie sam świecić cały czas formą kulturysty.
Nie trzeba być dobrym zawodnikiem aby być dobrym trenerem i vice versa.
A tak wogoóle to prosze przedstawić własną osobe na forum jeżeli chce Pan krytykować innych.
Zgłoś do moderacji
15.05.2007 12:11
Znawco Jaka jest struktura ludzkiego ciała? ZFizjologicznego punktu widzenia 60 % tkanki tłuszcowej jest niemożliwe.
Zgłoś do moderacji
15.05.2007 13:40
nie 60% masy ciała znawco-fizjologu, nie wiesz o czym pisze to idz popisz sobie gdzie indziej
Zgłoś do moderacji
15.05.2007 13:41
Oj dobra dobra, nie napinaj sie tak.
Zgłoś do moderacji
23.05.2007 13:24
Znam Jacka,ćwiczyłem pod jego okiem i efekty były znakomite ,On wie co mówi.pozdrwiam
Zgłoś do moderacji
23.05.2007 17:33
Trzeba sie duzo Bzykac moi drodzy i kupe robic
Zgłoś do moderacji
25.05.2007 14:30
a ja mam problem... nie moge przytyć!!!! :(( 178wzrostu 59kg wagi .. znacie jakis sposób aby przytyć?? ja jeszcze pale shlugi i robie pompki to mi utrudnia w przytyciu ale chcialbym wazyc tak z 68 kg da sie? ? ?
Zgłoś do moderacji
rencia
20.11.2007 21:48
a gdzie to pan Jacek ma tę siłownie chętnie pozbyłabym sie tych 30 kg
Zgłoś do moderacji
@Oksana Finlay, Toruń
04.01.2009 22:25
Przedstawianie wartości liczbowych tzw. INDEKS GLIKEMICZNY, tj. IG w stosunku do ok. 30% produktów to zwyczajna nieprawda, lub raczej zakłamywanie realiów przyrodniczych wobec łaknących prawdziwej wiedzy otyłych Polaków!. Ten oszukańczy proceder jest KPINĄ z inteligencji współczesnego człowieka !!. Propagatorzy tzw. IG najzwyczajniej przyczyniają się do wzrostu zachorowań na CUKRZYCĘ TYPU 2, również szerzenia się PLAGI OTYŁOŚCI, a nie wykonywali najprostszych nawet badań medycznych (elementarne analizy laboratoryjne) i rozpowszechniają pseudo reguły, które nijak nie odnoszą się do rzeczywistości wykreowanej na naszej planecie przez miliony lat; procesem o nazwie życie organizmów żywych. Dopiero zaznajomienie się z tabelami produktów sklasyfikowanych w oparciu o wartości liczbowe jako tzw. Indeks Żywieniowy tj. IŻ produktu, stanowi spójne kompendium wiedzy dającej finale rozwiązania w zakresie zwalczania obu chorób. Indeks Żywieniowy, tj. IŻ produktu omówiony jest na stronie internetowej, ADRES: http://www.magdalirl.com.pl/ Każdy człowiek, który pragnie pozbyć się NADWAGI i OTYŁOŚCI również poprawić swój stan zdrowia w CUKRZYCY (cukrzycę typu 2 można WYLECZYĆ !!), powinien zapoznać się z wartościami tabel tzw. Indeks Żywieniowy tj. IŻ produktu. To wystarczy, aby w sposób widoczny i skuteczny poprawić własny stan zdrowia !. Spożywanie produktu o nazwie: Chleb typu KR-IRL stabilizuje poziom cukru na ok. 4-5 godzin !!. NIE możemy być GŁODNI !!. Jeśli nie potrafimy opanować głodu to żadna DIETA nie ma SENSU !!. Ta wiedza to puenta pozytywnego i energetycznego życia, którego jakość należy NIEZWŁOCZNIE poprawić. Spróbujmy tak jeść, a optyka postrzegania rzeczywistości będzie dla nas nowym wartościowym doznaniem. Dobre samopoczucie i NISKIE KOSZTY będą nagrodą za tę wiedzę dla wszystkich pragnących zdrowo i długo żyć. INSTYTUT naukowo-badawczy im. Prof. Ryszard Lorenca w Krakowie. O. F. Toruń Prof. zw. dr hab. n. med. Lidia TYRPA, telefon: 012 359 70 15, telefon/fax: 012 358 77 30
Zgłoś do moderacji
@iwona
05.01.2009 13:47
piekna kryptoreklama! ciekawe tylko dlaczego tak malo konkretow na tej waszej stronie internetowej? i dlaczego ta dziewczyna na zdjeciu w laboratorium jest TAKA GRUBA???
Dodaj komentarz do aktualnie czytanego newsa.
Twój podpis:
Jaki będzie wynik mnożenia liczb 4 i 2.
Odpowiedz wprowadź w zapisie liczbowym.:
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy internautów.
Reklama

Działka budowl. Kiczarowo