Stargardzki Portal Internetowy
Dodaj firmę do katalogu
 
Reklama w portalu
Szukaj w portalu
30 Lipiec 2010
Ludmiła, Julita, Piotr
08.03.2010 20:14
Elżbieta szuka biologicznych rodziców. Uważa, że niemal 50 lat temu mogło dojść do zamiany noworodków
Stargard
Mieszkanka Wałbrzycha kolejny raz przyjechała do Stargardu, by szukać biologicznych rodziców. Twierdzi, że na tutejszej porodówce mogło dojść do zamiany noworodków. Ta myśl nie daje jej spokoju.

Elżbieta Zeszut urodziła się 2 lipca 1962 roku w szpitalu w Stargardzie, jako najmłodsza z rodzeństwa. Mieszkali w Chociwlu, potem przenieśli się aż do Wałbrzycha, gdzie mieszka do dziś. Sylwestra w 1980 r. spędzała z kolegą w Maszewie. Na balu podeszło do niej małżeństwo, które mówiło o tym, że szuka swojej biologicznej córki, która urodziła się tego samego dnia, co ona. Wiedzieli, że Elżbieta będzie na tym balu.

– Byłam młoda, wystraszyłam się, nie wiedziałam, o co im chodzi – mówi Elżbieta Zeszut. – Myślałam, że może są z gazety. Po latach, w październiku 2006 roku, zadzwonił do mnie telefon. Kobieta powiedziała, że doszła do tego, że w Stargardzie zamieniono noworodki i że to ja jestem jej biologiczną córką. Zostawiła numer mówiąc, że będzie czekała na telefon, jeżeli zdecyduję się na kontakt z nią i jej mężem. Dowiedziałam się też, że kobieta, którą wychowywali, zginęła w wypadku.

Pani Elżbieta ma w zwyczaju zapisywać numery na małych karteczkach. Najczęściej robi to dla swoich synów, którzy oddzwaniają i wyrzucają je. Tak zrobiła i tym razem.

– Przy sprzątaniu musiałam zgarnąć karteczkę i wyrzucić – mówi. – Nie udało się zdobyć bilingu rozmów przychodzących, wszędzie szukałam pomocy, przez kościół, szpital, USC, przez cmentarze. Chciałam się nawet poddać hipnozie, by odtworzyć numer. Pamiętam tylko, że na pewno miał kierunkowy 91.
W USC znają sprawę, ale podchodzą do niej z ostrożnością.

– Trzymamy akta sprzed 100 lat – mówi Henryk Kędzierawski, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Stargardzie. – Jeżeli po artykule w "Głosie” zgłosi się ta osoba, która dzwoniła podając się za matkę, dopiero wtedy możemy pomóc.

W szpitalu wszystkie dokumenty są niszczone po 20 latach. Osoby, mogące pomóc w tej sprawie, prosimy o kontakt z redakcją "Głosu Szczecińskiego” pod nr 91 578 47 24.



Emilia Chanczewska
Dodał: stargard.com.pl
Żródło: Głos Szczeciński Drukuj wiadomość    Wyślij link do wiadomości 
Stargard
Ocena: StargardStargardStargardStargardStargard Twój głos:
Komentarze [ilość 1]
Zgłoś do moderacji
@sila
07.04.2010 18:23
Mi sie wydaje zepani na zdjeciu w kapeluszu jest podobna do jednej z pani ktora znam ale nie jestem pewna ile ma lat
Dodaj komentarz do aktualnie czytanego newsa.
Twój podpis:
Jaki będzie wynik dodania liczb 3 i 4.
Odpowiedz wprowadź w zapisie liczbowym.:
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy internautów.
Ta wiadomość została dodana przez Ciebie, aministratorzy serwisu zakończyli okres moderacji i już nie możesz zmieniać jej treści.
Moje wiadomości
Reklama

Dz. w Insku z linia brzeg
Stargard