Portale społecznościowe takie jak "nasza klasa", "koledzy z wojska", "nasza cela" (!) osiągają zawrotną popularność i stały się wyzwaniem badawczym dla socjologów. Odbudowują więzi międzyludzkie, zerwane transformacją ustrojową czy naturalnym upływem czasu.
Przechodzimy to zjawisko także w naszym mieście, gdzie ma ono szczególną - integracyjną wartość. W PRL ziemia stargardzka była tyglem napływowej ludności z różnych stron II Rzeczypospolitej - o różnej obyczajowości i poglądach, a także religii i narodowości. Podziały zacierały się przede wszystkim wraz z każdym urodzonym już tu pokoleniem, a miejscami tego procesu były szkoły. Zbliżony był również status materialny uczniów. Ludzie tylko do pewnego stopnia zdawali sobie sprawę, w jakim ustroju żyli, więc automatycznie zmagali się z trudnościami bytowymi i megalomanią władzy. Do pewnych spraw - rzeczywistości, jak się to mówiło - po prostu przywykli. Jednak ówczesne relacje między sąsiadami, znajomymi z pracy czy parafianami cechowały się dużą życzliwością i zaufaniem. Znajomi i sąsiedzi potrafili sobie pomagać i spotykali się ze sobą, nie zamykali się w domach. Klucze od mieszkania zostawiało się pod wycieraczką, rowery i wózki przed budynkami. Dlatego sporym szokiem byłą gwałtowna zmiana reguł społecznej gry: owa pogoń za pieniądzem, rozwarstwienie majątkowe, strach przed bezrobociem. Wielu tego nie wytrzymało. Szok powoli mijał - dzisiaj mimo licznych zaniedbań i nowych problemów - większość społeczeństwa wie, że żyje w normalnym kraju, powiecie i mieście.
Stargard gospodarczo ciąży w kierunku Szczecina. Wyjeżdżający stąd na studia czy do pracy nie wstydzą się rodzinnego miasta. Można zaryzykować twierdzenie, że w Stargardzie rozwija się patriotyzm lokalny. Odnajdywanie przyjaciół na portalu nasza klasa odbudowuje więzi lokalne, służy refleksji nad mijającym czasem. Można zaobserwować wiele wzruszających i sentymentalnych spotkań internetowych, a także informacji o kondycji "ziomków" rozsianych po świecie. Nieco gorzej przedstawia się rzecz na portalach "wojskowych". W stargardzkich jednostkach służyło mnóstwo rekrutów z terenu północno-środkowej Polski, ale niestety mięli nikły kontakt z miastem, oddzieleni koszarową bramą.
W całym zjawisku internetowych poszukiwań jest coś optymistycznego, łączącego ludzi. Procesie tym cenniejszym, że codziennie wtłacza się nam do świadomości sztuczne antagonizmy typu PiS-PO czy gmina-miasto.
Dziekuje za takie wiezi po kilkunastu latach, gdy nigdy z dana osoba nie utrzymywalem kontaktu, ani sie nie kolegowalem, a naraz po 40 latach "przyjaciel" sie znalazl! Mam nowych znajomych i przyjaciol i nie zycze sobie nawiazywania kontaktu z kims, o ktorym juz dawno zapomnialem, bowiem to bylo w podstawowce lub w szkole sredniej.Ale mi patriotyzm lokalny!!!Co pochwalic sie czy mam dom , samochod, zone , dzieci...Po co mi to! Mlodzi niech sie w to bawia !
Przykre co piszesz.
Ja osobiście uważam, że NK to dobry pomysł. Dawniej nie mieliśmy e-maili, telefonów komórkowych, a stacjonarny też był rarytasem. Ludzie porozjeżdżali się do różnych szkół i uczelni w różnych miejscowościach i kontakty urwały się. Teraz można je odnowić, jeśli ktoś chce, a jeśli tego nie chce, nikt nikogo nie zmusza !!!
Popieram Dorkę! Dzięki NK możemy nareszcie rozmawiać ze sobą i odszukać siebie. Jak w tym tekście napisano: rozjechaliśmy się i trudne czasy nas rozłączyły.
Ale nie na lamach "Naszej klasy"! Dziekuje bardzo za takie przyjaznie, jak sie wogole nie znamy/szkola podstawowa 50 lat temu/.Mam nowych przyjaciol!!!
każdy ma własna wole i nikt nikogo do niczego nie zmusza jeżeli chcesz się z kimś z kontaktować to to po prostu robisz jeżeli nie masz ochoty to nikt cię nie zmusi więc po co pisać że ma się nowych przyjaciół masz to OK ciesz się
No, niestety tak nie jest! Ludzie sa nahalni i dzwonia bez przerwy i przypominaja sie, ze kiedys chodzilismy razem do szkoly. Jeden drugiemu daje numer i zaczynaja sie niby "wielkie przyjaznie" po latach! Pasuje to do mlodych ludzi, niech sobie robia rozne spotkania i zjazdy. Ja nie mam na to ochoty , bowiem mam swoich zaufanych kolegow i przyjaciol!
do ostatniego postu trzeci z kolei ty chyba sfrustrowany jesteś ludzie ci piszą że nie musisz a ty znowu jak koń
szkoda mi ciebie zuzka ci też napisała co i jak
Zuzka! Nie daja czlowiekowi spokoju.Chyba bede musial zastrzec numer telefonu! Nikt nikogo nie zmusza, zgoda, ale ludzie sa natarczywi i na chama do Ciebie dzwonia i chca sie spotkac! Nie mam na to ochoty! Koledzy sie znalezli od siedmiu bolesci!!!!
jeżeli nie chcesz żeby cię odnależli ludzie ze szkolnych lat to poco się logujesz na NK to raz a drugie jeżeli się logujesz to nie podawaj namiarów na siebie może cię nie namierzą.
nie jestem zalogowany i nie mam zamiaru tego robic! Ale kto mnie zna, podaje numer i zaczyna wydzwanianie sie. A ze dobrze mi sie powodzi to i niby "koledzy" sie znalezli. Niedlugo chyba zaczna przylazic do domu!
ty @ jak ty tryskasz inteligencją , (czy wiesz co to jest)przecież ty nie masz domu - tylko twoi starzy i na ich nieszczęście kupili ci komputer i jeszcze większe nieszczęście płacą za internet , chyba że podłączyłeś się nielegalnie cyt. " gupi jesteś od tego pisania" zgadnij z jakiego filmu
"Koles" No, macie pokazana "PRZYJACIOLKE" w serialu "Plebania"! I zgadzam sie z nieznanym z dnia 6.o3., ze takich "przyjaciol" pogonilbym miotla!Wyciagaja od znajomych wszystko na temat danej osoby /lacznie z numerem telefonu/ i dawaj do "przyjaciela" niby to odnowic znajomosc, a ma na celu cos innego! Jaki to przyjaciel po 40 latach niewidzenia? To dobre dla mlodziezy!!!Ja tez nie zyczylbym sobie dzwonienia i nachodzenia mnie w domu! Mam innych kolegow i przyjaciol! To ja wybieram sobie kolegow , a przyjaciol mam zaufanych i sprawdzonych i nie zyczylbym naruszenia mojej prywatnosci przez "niby" przyjaciol!
Ja nie gadam z nikim, kto ma mniej niż 200 znojomych. Bo co to za człowiek? Zamknięty w czterech ścianach, czy może nikt go nie lubi? Co za podły musi mieć charakter, że przez całe życie nazbierają tylko po kilku znajomych.
Zasady na naszej-klasie są proste, nie chcesz aby cię znaleźli - ukrywasz swój profil w zakładce prywatnych danych, podajesz dane które chcesz podać, nr tel. nie musisz, GG nie musisz, Skypa nie musisz, jesli ktoś napisze do Ciebie emaila nie musisz udawać, że go lubisz, poprostu nie odpisuj i tyle. Co do znajomości, obserwuję niektórych swoich znajomych i aż mi boki rozrywa ze śmiechu,że ktoś dodaje sobie osobę, którą raz w zyciu widział i nawet nie zamienił z nią słowa, ale to są tzw. "nabijacze punktów"
Ty,LLL jesli nie gadasz z osobami majacymi mniej niz 200 znajomych to twoja indywidualna sprawa. Pamietaj, nie ma gorszych ludzi od Ciebie!Zrob rachunek sumienia i zastanow sie nad soba! A co by bylo gdyby dopadla cie jakas dolegliwosc zmuszajaca do siedzenia w domu, tez bys tak samo myslal o ludziach zamknietych w czterech scianach?
A moze to Ty nie jestes wart przyjazni innych?
według mnie to nie chodzi o to aby szukać przyjaciół,teraz takie są czasy że każdy gdzieś się wyprowadza bo praca bo życie i tak jak w moim przypadku jest zapytać co słychać czy pogadać i otrzymywać miłe pozdrowiena
według mnie to nie chodzi o to aby szukać przyjaciół,teraz takie są czasy że każdy gdzieś się wyprowadza bo praca bo życie i tak jak w moim przypadku jest zapytać co słychać czy pogadać i otrzymywać miłe pozdrowiena
Portal daje szansę na odnalezienie znajomych. Od własnej mądrości zależy, kto będzie należał do ich grona. Kolekcjonowanie "znajomych - nieznajomych" oraz wszelkiej maści fanclubów, to nieporozumienie i leczenie własnych kompleksów.
Tak jestem takiego samego zdania N.K to super sprawa ja odnalazłam koleżankę z którą spędziłam każde wakacje i miło było powspominać ludzie którzy uważają ,że to nie fajne mogą sobie odpuścić a ten osobnik który nie chce telefonów od starych znajomych po prostu milczy i nikt go nie znajdzie a tak przy okazji to co to za przyjaciele którzy bez pytania o zgodę dają numer telefonu wspólnego kolegi czy znajomego ?
N-K oczywiście jest wielkim sukcesem jej twórców. Rzeczywiście dzięki temu portalowi odnalazło się wiele osób. Jej wielka zaletą jest też wymiana poglądów z imienia i nazwiska ,co przy "zachwaszczonych" anonimami i obelgami portalach informacyjnych jest wartością. Natomiast nie da się ukryć, że zaspakaja też pewien niski instynkt społeczny: "podglądania przez dziurkę od klucza" innych. Stąd pewien mechanizm obronny - upiększania profili. Gdyby bowiem na podstawie zdjęć i wpisów z N-K uogólnić samopoczucie Polaków, to okazałoby się, że jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Prawda?
Witajcie.
NK to może i dobry pomysł... ale był. Chyba jednak zanikł pierwotny zamysł twórców co do integracji czy też retrospekcji czasów szkolnych.
No i powstał taki mega kolaż portali typu fotka.pl, wszelkiej maści serwisów randkowych i innych portali społecznościowych. Niewielu wpomina wpólne lekcje. Większość zamieszcza coraz więcej zdjęć niezwiązanych w jakikolwiek ze swoją szkołą czy klasą.
A ja postanowiłem stworzyć coś dla mieszkańców Stargardu, gdzie mogliby się "wyżyć twórczo". Też taki mały serwis społecznościowy.
I o ile mogę "zareklamować" to podaję adres:
www.moj-stargard.c0.pl
Pozdra
Obecnie coraz więcej osób usuwa swoje konta co jest podyktowane wprowadzeniem przez portal podziału na konta fikcyjne i rzeczywiste. I nie chodzi tu o sam podział lecz odgórnie zmienianie przez moderatorów portalu statusów profili użytkowników. Profil użytkownika jest typem konta prywatnego i nie dopuszczalne jest ingerowanie w jego ustawienia moderatora portalu. To łamanie nieetykiety internetowej. Widocznie po zmianie właścicieli portalu klimat w nim zrobił się moskiewski i stąd te komunistyczne metody a ikona "zgłoś profil fikcyjny" to czyste ubeckie konfidenctwo :(
ja chce powiedziec ze nk dla mnie była super do czasu faktycznie odnalazłam bardzo dużo znajomych i rodzinę ale się skończyło wszystko popsuła jedna osoba która miesza wszystkim w profilu i jest to nie fajne i dla tego uważam że nk jest dla normalnych ludzi a nie dla debili...jak ta pani ze stargardu uważjcie na nią lubi niszczyc ludzi
no dokładnie ja też skasowałam swoje konto na nk bo jakiś debilny człowiek non stop prał mi konto i za każym razem zakładał sobie jakieś głupie konto tak jak by nie można było normalnie bo przecież po to jest