Stargardzki Portal Internetowy
Dodaj firmę do katalogu
 
Reklama w portalu
Szukaj w portalu
09 Styczeń 2009
Marcjanna, Marcelina, Antoni
Czy dopadnie nas KRYZYS?
Zobacz komentarze
Archiwum sond
18.11.2008 08:35
Trutka nie pomaga na szczury
Stargardzianie z ul. Miodowej skarżą się na szczury, które włażą im do piwnic, biegają po trawnikach. Jest ich coraz więcej.

Problem z gryzoniami pojawił się w lipcu tego roku. Stargardzianie z ul. Miodowej twierdzą, że wyłażą z kanalizacji.

- Boję się wchodzić do piwnicy - skarży się Jolanta Skoneczna, mieszkanka ul. Miodowej. - Chwila nieuwagi i szczur może wejść do mieszkania. Jeden zagnieździł się nam w piwnicy. Wszedł najprawdopodobniej przez toaletę. Przez kilka tygodni rozkładaliśmy trutkę. Zrywaliśmy nawet zabudowę na ścianach. Nie wiemy gdzie jest. W piwnicy mamy pełno szczurzych bobków.

Robią i nic

Stargardzianie opowiadają, że szczury biegają po chodnikach i trawnikach, wchodzą na schody prowadzące do mieszkań. Wykładanie trucizny wokół posesji nie pomaga, tak jak i w piwnicach. Ten sam kłopot mają stargardzianie między innymi z ul. Boryny i Brzozowej.

Mieszkańcy zwrócili się o pomoc do sanepidu. Sprawa trafiła też do urzędu miejskiego.

- Obowiązek przeprowadzenia deratyzacji w miejscach takich jak boksy, pojemniki na śmieci, zsypy, komory zsypowe, korytarze, a także węzły cieplne i przyłącza spoczywa na właścicielach nieruchomości - odpisuje na pismo stargardzian Jan Diaków z wydziału ochrony środowiska. - Oni powinni ponieść jej koszty.

Mieszkańcy mają inne zdanie na ten temat.

- To nic nie da, gdy tylko niektórzy mieszkańcy indywidualnie będą je tępić - mówią stargardzianie z ul. Brzozowej. - Robimy to i nie ma efektu. Trzeba podjąć zmasowany atak na te szczury i przeprowadzić deratyzację na większym terenie.



Sprawdzą kanały

Pod koniec minionego tygodnia u stargardzian z ul. Miodowej byli pracownicy zakładu wodociągów i kanalizacji.

- Szczury lokują się tam, gdzie są karmione - uważa Józef Gajewski, mistrz sieci kanalizacyjnej. - Nie wolno zostawiać resztek na wierzchu. I oczywiście każdy powinien wykładać truciznę.

- Zajrzymy do sieci kanalizacyjnej - mówi Jacek Madziar, kierownik zakładu wodociągów i kanalizacji. - Sprawdzimy czy sieć jest zanieczyszczona i czy z niej szczury wychodzą. Wnioski przekażemy do miasta.

Urzędnicy zapewniają, że nie pozostawią mieszkańców bez pomocy.

- Ustalamy, gdzie gryzonie się gromadzą i którymi miejscami wychodzą - mówi Stanisław Kazimierski, inżynier miasta. - Jeśli potwierdzi się, że szczury rzeczywiście stanowią duży problem, trzeba będzie wynająć specjalistyczną firmę, która się z nimi upora.

Wioletta Mordasiewicz

Dodał: stargard.com.pl
Żródło: Głos Szczeciński Drukuj wiadomość    Wyślij link do wiadomości 
Ocena: StargardStargardStargardStargardStargard Twój głos:
Komentarze [ilość 4]
Zgłoś do moderacji
@
18.11.2008 16:35
za to na osiedlu zachód jest w wieżowcach plaga karaluchów.Nie można samemu wytępić tego robactwa, a na pomoc spółdzielni też nie ma co liczyć.Jakby raz w roku zrobiono obowiązkowe odkaraluszanie to może w końcu byśmy się ich pozbyli.
Zgłoś do moderacji
@am
18.11.2008 23:01
szczury sa wszedzie, pare razy widzialam w biały dzien na dworcowej i na chopina, nie boją sie ludzi to juz prawdziwa plaga! Wladze zrobcie cos z tym!!!!!!!!!!!!!!!!
Zgłoś do moderacji
@
20.11.2008 15:40
one są wszędzie najwiecej chyba na Konopnickiej:((
Zgłoś do moderacji
@
20.11.2008 15:41
nie wszędzie bo u nas nie ma ,narazie:))
Dodaj komentarz do aktualnie czytanego newsa.
Twój podpis:
Jaki będzie wynik odjęcia liczb 9 i 5.
Odpowiedz wprowadź w zapisie liczbowym.:
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy internautów.
Ta wiadomość została dodana przez Ciebie, aministratorzy serwisu zakończyli okres moderacji i już nie możesz zmieniać jej treści.
Moje wiadomości
Reklama

Działka budowl. Kiczarowo