Stargardzki Portal Internetowy
Dodaj firmę do katalogu
 
Reklama w portalu
Szukaj w portalu
28 Styczeń 2012
Walery, Radomir, Karol

Archiwum wiadomości

Czy jesteś za pełną wolnością w internecie?
Zobacz komentarze
Archiwum sond
23.05.2009 09:42
Zabili mi psy
To były 12 miesięczne husky. Grzegorz Wawrzyniak szedł z nimi na spacer. W pewnym momencie padły strzały. Wystarczyło kilka sekund.


- Tego popołudnia poszedłem z Majkim i Chappim na długi spacer. Robię to codziennie, często z żoną Anią i dziećmi Damianem i Darią, ale tego dnia byłem sam. Psy biegały luzem bawiąc się. Przechodziliśmy przez szlak drzew ciągnący się od Kóz do lasu w kierunku Kępna. Moi ulubieńcy mieli znaczące szerokie obroże, koloru czerwonego. Gdy wybiegły na drugą stronę odbijając na prawo, wybiegłem za nimi, bawiły się na polu. Po lewej na wzniesieniu od strony Dobrzan stał terenowy samochód koloru szarego 70m ode mnie i 70m od psów, które w tym momencie były oddalone ode mnie ok. 50m. Mysliwi stojący blisko auta złożyli się do strzału, zacząłem krzyczeć. Psy stały obok siebie, wcześniej ich dostrzegły i patrzyły na myśliwych. Mimo krzyków padły dwa szybkie strzały, przeładowanie i kolejne dwa szybkie strzały. Trwało to ledwie 5 sekund. Ugięło mi się w nogach, a Majki z Chappim leżały w niskiej trawce. Chappi jeszcze ruszał tylnymi łapami – opowiada załamany Grzegorz Wawrzyniak.
Według dalszej jego relacji myśliwi od razu wsiedli do auta próbując odjechać. - Podbiegłem stając naprzeciw nim. Wysiadł niechętnie kierowca, w kapeluszu z dużymi okularami. Zapytałem dlaczego to zrobili? Odparł, że moje psy kłusowały na zwierzynę płową. Trzykrotnie poprosiłem ich o podanie swoich danych, w celu doniesienia organom ścigania o popełnieniu przez nich przestępstwa. Odmówili i zaproponowali mi bym spisał sobie numery auta. Popatrzałem na tego drugiego myśliwego, ale nic się nie odzywał, tylko ściskał kolanami sztucer z lunetą. Poszedłem  w stronę psów. Chappi jeszcze oddychał, z piersi lała się krew. Majki nie dawał żadnych oznak życia, dostał centralnie w pierś i był zalany krwią. Po tym jak odjechali nie wiedziałem co mam zrobić. Żona dzwoniła, bo słyszała z córką strzały. Powiedziałem, że jest już za późno, że psy nie żyją. Moja córka wpadła w szał, a ja słyszałem przez telefon jak ona krzyczy. Poprosiłem, żeby przyjechali i wzięli ze sobą szpadel. W tym czasie zadzwoniłem na policję z zapytaniem o prawo odnośnie psów puszczonych luzem, zaproponowano mi by dzielnicowi podjechali. Na początku zrezygnowałem z tego. Gdy rodzina przyjechała, teściowie, żona z dziećmi, zaczął się płacz z ich strony. Damian ściągną zakrwawione obroże i pochowaliśmy zwierzęta na miejscu. Brat Czarek skonsultował się z kolegą w mojej sprawie i doradzono mi bym nie odpuścił tego myśliwym. Byłem załamany. Siedziałem z rodziną w domu i płakałem. Po chwili otrzymałem telefon od znajomego, że przyjechała policja. Zadzwoniłem do dyżurnego policji w Stargardzie o godz.20.34, by podjechali do mnie pod wskazany adres. Gdy tak się stało, pokazałem funkcjonariuszom zdjęcia i pojechaliśmy na miejsce zdarzenia z moim bratem. Na miejscu wyjaśniłem całe zajście podając nazwisko sprawcy i skąd pochodzi, dowiedziałem się o tym od znajomej, podając rysopis i opis auta, a także to, że strzelali nie mając kulochwytu – dodaje pan Grzegorz.
Nasza redakcja sprawdziła tę informację. Faktycznie w ubiegłą sobotę Koło Łowieckie „Rogacz” zorganizowało polowanie w gminie Dobrzany, w rejonie łowieckim nr 3, między Dobrzanami a miejscowością Kozy. W polowaniu brało udział dwóch myśliwych: dewizowiec z Francji oraz myśliwy pan Beger z Wapnicy. Nikt z Koła Łowieckiego „Rogacz” w Stargardzie nie chciał z nami rozmawiać. Łowczy Stanisław Daszykowski na początku twierdził, że nic nie wie o tej sprawie, zaprzeczył, że w ogóle rozmawiał na ten temat z Grzegorzem Wawrzyniakiem, dopiero później przyznał, że coś tam słyszał.
- Ja na ten temat nic nie wiem, tylko coś słyszałem, że takie wydarzenie miało miejsce. Proszę się kierować do ludzi, którzy brali w tym udział. Dopóki sprawa się nie rozstrzygnie nie będę tego komentował. Podobno policja już się tym zajmuje. Owszem rozmawiałem z tym właścicielem psów, ale spotkanie miało dotyczyć innych spraw  – powiedział nam przez telefon.
- Oczywiście, że łowczy wie o wszystkim. Po powrocie zadzwoniłem do niego, oznajmiając mu co się stało. Poprosił o spotkanie na następny dzień. Rano spotkaliśmy się przed domem. Przekazałem mu płytę z zdjęciami dla pana Begera (z wyjaśnieniem co się stało). Zaproponował ugodę i spotkanie z sprawcą, zgodziłem się. Gdy doszło do spotkania Beger wyjaśniał całe to zajście w obecności mojej żony twierdząc, że mnie nie słyszał bo wiał silny wiatr. A przecież tego wieczoru, po deszczu, wyszło słonko i było cichutko. Zapytałem się czy nie widział czerwonych obroży przez lunetę, gdy psy patrzyły w jego kierunku. Odparł że nie, mimo że posiada lunetę z 9-krotnym przybliżeniem z cienkim krzyżem. Powiedział także, że od pewnego czasu ma problemy ze wzrokiem, coś z kurzą ślepotą, w końcu strzelali pod słońce. Upierał się przy swoim, że strzelał tylko on – komentuje Grzegorz Wawrzyniak.
Zdobyliśmy więc numer telefonu do pana Begera, myśliwego, który jest posądzony o zastrzelenie psów.
- Wiem w jakiej sprawie pani dzwoni. Proszę się skontaktować z łowczym lub zarządem koła. Ja nie będę rozmawiał z panią przez telefon o tym zdarzeniu – skomentował Beger.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że myśliwi twierdzą, że psy goniły sarnę.
- Pierwszym psem, którego zastrzelili, był na wprost stojący nich Majki. Dlaczego więc twierdzą, że moje psy goniły zwierzynę? Stały na wprost nich. Ich twierdzenia nie trzymają się kupy – mówi pan Grzegorz.
Na stronie http://www.lowiecki.pl/prawo/ochrona_zwierzat.php czytamy: „Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt aby myśliwy mógł zastrzelić psa muszą nastąpić łącznie następujące przesłanki: myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego, pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać oznaki zdziczenia, pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych, pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa. W praktyce powyższe warunki oznaczają, że myśliwy musi mieć upoważnienie zarządu koła do odstrzelenia zdziczałych psów i kotów, np. poprzez wpis do odstrzału lub osobno wydany dokument. Formalnie mogłoby to być upoważnienie ustne, ale takowe byłoby ważne tylko jeżeli zarząd podjął odpowiednią uchwałę. Ponieważ uchwały zarządu nie zawsze są dostarczane myśliwym, a przy braku takiej uchwały odstrzał byłby nielegalny, lepiej żeby upoważnienie było wystawione pisemnie z podpisami osób reprezentujących formalnie koło. Zwierzę, które zamierza odstrzelić musi okazywać swoje zdziczenie, a więc np. uciekać przed człowiekiem, a nie się do niego garnać, biegać w środku pól lub lasu, omijając drogi lub w inny sposób okazywać znamiona zdziczenia. Trudno byłoby uzasadnić objawy zdziczenia, gdyby np. pies posiadał obrożę i biegł spokojnie w kierunku myśliwego do domu widocznego w oddali tą samą drogą polna, którą idzie myśliwy, jakkolwiek to sam myśliwy upoważniony jest do dokonania oceny i samo posiadanie obroży nie od razu musi wykluczać zdziczenie. Odstrzał jest dozwolony w odległości ponad 200 m od zabudowań, a mając inne rozwiązanie, np. jeżeli znany jest właściciel psa czy kota należy się powstrzymać ze strzałem i z nim poważnie porozmawiać. Ustawa o lasach zakazuje puszczania psów luzem w lesie i właściciela można ukarać za takie działanie. Na koniec warunek ostatni, teren na którym spotykamy zdziczałego psa lub kota musi być terenem, na którym występują zwierzęta łowne. Jeżeli spotykamy psa lub kota na terenie ogrodzonym, to nie zagrażają one tym zwierzętom.”
W tym przypadku myśliwi powinni wezwać straż leśną, która wręczyłaby właścicielowi psa mandat. Poza tym jeżeli faktycznie pan Beger strzelał pod słońce i nic nie widział, to takie zachowanie jest zakazane.
- Sprawę zgłaszam oficjalnie na policję. Wiem tylko tyle, że historia się powtórzy ponieważ albo prawo w tej kwestii jest mało jasne, albo osoby oddające strzał do psa mają małą wiedzę i niską inteligencję. Czy śmierć Majkiego i Chappiego była daremna? Czy w końcu coś się zmieni, bo to prawo dla zwierząt jest nieuczciwe, a kolejne pieski musiałyby chodzić na smyczy lub swój żywot wieść w zamknięciu. Obaj panowie  złamali prawo łowieckie i prawa zwierząt na stronie www.zabilimipsa.pl można dowiedzieć się wszystkiego. Ubitego psa powinni zabezpieczyć, wezwać weterynarza, a tego nie zrobili. Strzelili do zadbanych, oznakowanych psów husky, nie rozpoznając celu, nie wiedząc czy faktycznie kłusują, czy dają oznaki zdziczenia, czy stwarzały zagrożenie dla osób i i zwierząt płowych? Nie nie i jeszcze raz nie! To była zwykła egzekucja. Prawie każdy rozsądny myśliwy zanim strzeli, wiele razy zastanawia się czy czasem nie popełni błędu w ocenie – dodaje  Wawrzyniak.
- Jako Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami włączamy się w tą sprawę. Coraz więcej mamy zgłoszeń, że myśliwi przez „omyłkę” strzelają do psów. Jakiś czas temu dostaliśmy zgłoszenie, że pijany myśliwy strzelił do konia, bo pomylił go z kozłem. Uważam, że często myśliwy uprawiają „wolną amerykankę”. Nie znają psów, bo inaczej wiedzieliby, że husky to nie psy myśliwskie tylko pociągowe. Obok labradorów często stosowane do dogoterapii. Są to psy bardzo łagodne, nie zagrażają zwierzynie płowej i ze względu na swoje predyspozycje muszą się wybiegać. Tak dalej być nie może – powiedziała Aleksandra Fila, inspektor oddziałowy TOZ.
Do tematu powrócimy niebawem.
Magdalena Lubińska

Dodał: stargard.com.pl
Żródło: 7 Dni Powiatu Stargardzkiego Drukuj wiadomość    Wyślij link do wiadomości 
Ocena: StargardStargardStargardStargardStargard Twój głos:
Komentarze [ilość 56]
Zgłoś do moderacji
@abc
23.05.2009 10:17
ci myśliwi to nie ludzie tylko zwierzęta a nawet gorzej bo zwierzęta dla frajdy nie zabijają. Należy im się kula w łeb i tyle. Takie czynny muszą być karane.
Zgłoś do moderacji
@amigo
23.05.2009 11:25
ludzie ktorzy widza frajde w zabijaniu zwierzat, szczycac sie tym, przywieszajac trofea na scianie w domu. Ale jak facet nie zaspakaja swojej kobiety w domu, to musi czyms podciagnac swoje ego.
Zgłoś do moderacji
@Tomek
23.05.2009 11:25
Facet nie powinien trzymać psów luzem tym bardziej na terenie łowieckim, ale zachowanie tych dwóch myśliwych to skandal. Żaden myśliwy nie strzela do psów, jeżeli są z właścicielem! Po drugie tylko idiota strzela pod słońce - więc kłania nam się tu rzecznik dyscyplinarny. Zachowanie tych dwóch myśliwych uważam za karygodne, tacy ludzie psują tylko opinię myśliwym. Powinno się ich surowo ukarać!!!!
Zgłoś do moderacji
@edi
23.05.2009 13:25
powiesić ich za coś takiego. zgadzam się z abc.
Zgłoś do moderacji
@hunter
23.05.2009 14:07
a ja jestem za myśliwymi, na smyczy winny być, na pewno psiory zatakowały myśliwych, pamiętaj kolego ich bylo 2, ty byłeś sam......co im udowodnisz ???????
Zgłoś do moderacji
@hunter
23.05.2009 14:15
taka będzie ich wersja, agresywne były w stosunku do myśliwych......na peeeeeewno
Zgłoś do moderacji
@amigo
23.05.2009 14:54
widze ze glupich nie brakuje, agresywny pies na odleglosci 50m.
Zgłoś do moderacji
@qwa
23.05.2009 16:01
To co nawet na szczere pole nie można wyjść z psem na spacer, bo niby dlaczego, a jak CI ŚLEPCY nic nie widzą to do domu STARCÓW a nie na polowania. A jak tam byli by jakieś dzieci to może też by powiedzieli że to był DZIK.
Zgłoś do moderacji
@
23.05.2009 16:09
towarzystwo opieki nad zwierzetami: "pijany myśliwy strzelił do konia, bo pomylił z kozłem" - dobre, też pewnie był "zdziczały" :))) napiszcie gdzie polują to wyśle na spacer teściową
Zgłoś do moderacji
@amigo
23.05.2009 16:31
Ciekawi mnie czy policja jezdzi z alkomatem na polawania
Zgłoś do moderacji
@
23.05.2009 17:03
sami polują, to sami mają się badać? pytanie - ilu policjantów jest w tym kole?
Zgłoś do moderacji
@żona
24.05.2009 09:01
Snejk sam się uśpij idioto
Zgłoś do moderacji
@anty mysliwy
24.05.2009 11:17
Nic im nie zrobią bo to wszyscy sami kolesie, sprawa rzycichnie i dalej swoje będą robić, niech do siebie strzelają bo sa zagrożeniem, pomyślcie ten gosciu mówi że nie widział bo pod słońce strzelał, a jak z psami by w trawie dzecko na spacerze sie bawiło co by wtedy prz...any myśliwy powiedział ....???
Zgłoś do moderacji
@jedenwielkishit
24.05.2009 12:01
Znajac Policje beda chcieli zamknac sprawe! Bo leniom niechce sie pisac... Ogólnie Polska to jeden wielki shit! Jak to powiedzial Massa w Alfabecie Mafii: "jak bym mial zeznawac na politykow to juz dawno bym niezyl"...
Zgłoś do moderacji
@Jożin
24.05.2009 15:50
Nie odpuszczaj!Tak nie powinno być!To karygodne!!!Tak bardzo brakuje mi słów!!Muszą zostać ukarani!A co by było gdyby człowiek był w zasięgu ich celu- to samo!Tak mi przykro!
Zgłoś do moderacji
@
24.05.2009 17:20
co wy pierdolicie ze nie powinien puszczac psow luzem , a ten kozak nie powinien strzelac! czytaj uwaznie panie @Tomku ! oczywiscie wystarczylo mandat nalozyc na tego pana i tyle. a nie strzelac do psow tym bardziej ze widzieli ze to pies haski a napewno nie raz widzieli ta rase. Bo co niby nowa zwierzyna? =d pies dziki ? =d taa.. kolo policyjne.. zal.pl i tak jak utaj pisza ze "nie mial prawa strzelac" powinna byc egzekucja kulka za kulke! i oczywiscie powinni go wyrzucic z tego kola! jak jest slepy to nie powinien strzelac bo nie dlugo bedzie do ludzi walil
Zgłoś do moderacji
@
24.05.2009 23:13
Zastrzelił bym ich tak jak oni zastrzelili te psy....prawo jest do du...
Zgłoś do moderacji
@
25.05.2009 09:37
co za kurw*** bezmozgi dac im wysoka kare pieniezna lub do pusla z nimi pso temu panu nikt nie zwroci
Zgłoś do moderacji
@
25.05.2009 11:46
roczne psy agresywne??no i tej rasy.Tylko idiota uwierzy w taką linie obrony.Takich myśliwych powinno się od razu wyrzucić i zabrać im broń.Nie wiadomo co im może jeszcze przyjść do głowy.
Zgłoś do moderacji
@
25.05.2009 19:47
nie wiedzialkem ze husky to psy rasy agresywnej?,ze zaatakowaly to powod do ich zastrzelenia,podac tych debilnych lowczych do sadu
Zgłoś do moderacji
@amigo
25.05.2009 20:11
jak bedzie rozsprawa w sadzie chetnie pojde ich posluchac
Zgłoś do moderacji
@justa
26.05.2009 15:37
i bardzo dobrze bo pomomo ze to pole psy powinny miec przynajmniej kagance a jakby to szla naprzyklad matka z dzieckiem
Zgłoś do moderacji
@
26.05.2009 15:51
niema takiej kary ktora zrekompensowala by mi strate mojego psiska drogo by mizato zaplacil
Zgłoś do moderacji
@
26.05.2009 21:47
justa jaka ty jestes tepa i glupia
Zgłoś do moderacji
@
27.05.2009 09:02
justa-całe szczęście,że nie szła tam matka z dzieckiem.CO by było gdyby myśliwi z policyjnego koła wyczuli u tej matki agresje?NIESZCZĘŚCIE..A gdyby szła pod słońce na pewno przypominałaby loche z warchlakiem.Co do kagańca załóż go sobie.
Zgłoś do moderacji
@
27.05.2009 11:09
SANKCJE!!!!MUSZĄ PONIEŚĆ ZA TO ODPOWIEDZIALNOŚĆ!!!
Zgłoś do moderacji
@Kamil
27.05.2009 17:16
Rozpierd... bym tych zasranych mysliwych!! Czlowiek mial wspaniale,kochane psy,dzieci sie przywiązaly a oni,,bo slonce". Zastrzelil bym ich na tym polu z ich sztucera. Wyrazy wspolczuciu dla rodziny.
Zgłoś do moderacji
@marten
27.05.2009 18:59
Pan grzegorz Wawrzyniak ma nerwy ze stali, bo gdyby mnie to spotkalo to ten mysliwy Pan Beger za to co zrobil w najlepszym wypadku zostalby kaleka do konca zycia i to jak by mial duzo szczescia. Po za tym kto wydaje pozwolenia na bron ludziom o takim poziomie inteligencji - przeciez sa specjalne psychotesty, ktorych ten psychopata na pewno nie mogl przejsc normalnie. Facet sam sie przyznal dodatko, ze slabo widzi, wiec jak mogl przejsc badania okulistyczne? Rowniez tu smierdzi korupcja na kilometr. Uwazam, ze sprawa powinna sie bardzo dokladnie zajac prokuratura bo najpewniej jest to tylko wierzcholek gory lodowej.
Zgłoś do moderacji
@marten1
27.05.2009 19:03
Ps. Widze, ze jest nas juz tu troche to moze zrobimy Panu Begerowi kolo dupy i jakas mala demonstracje pod jego domem i praca z wczesniejszym powiadomieniem prasy i tv?
Zgłoś do moderacji
@
28.05.2009 10:21
Co za h.. je, strzelaja do wszystkiego co sie rusza, jestem tak wkur..wiony, ze zajeba..l bym goscia, a Pan Wawrzyniak to naprawde ma nerwy ze stali. Ludzie nie wiecie jak to boli, masz dwa ukochane psiaki a taki slepy hu.j je bestialsko zabija i sobie odjezdza samochodem, a do tego jeszcze mowi ze go slonce razilo, ja bym go samochodem przepisowo przejechal(bo slonce by mnie oslepilo) jak mnie cos takiego by spotkalo, no normalnie bym na niego zapolowalna na debila jednego.
Zgłoś do moderacji
@
28.05.2009 10:27
Kiedy idziemyh na demonstrację pod dom Begera?
Zgłoś do moderacji
@widziałemje
28.05.2009 11:42
ludziska co wy za głupoty piszecie wysłuchaliście tylko jednej strony i człowieka na straty skazujecie. A prawda jest taka że to Wawrzyniak wymyślił sobie że ten myśliwy jest ślepy i na dodatek był już wcześniej ostrzegany a żeby pilnował swoich kundli(bo one nawet koło husky nie leżały,tylko chciał wyciągnąć 18 tys. zł. za nie)
Zgłoś do moderacji
@
28.05.2009 12:01
Pod dom Begera na manifestację moglibyśmy np w ponidziałek na 9 tą? pasuje?
Zgłoś do moderacji
@;-@
28.05.2009 15:52
proponuje manife pod okna pewnego frustrata który prowadzi tu prowokacyjny monolog , byle niepodaptać ogrodu pod jego okienkiem bo kulka w Łeb.
Zgłoś do moderacji
@
28.05.2009 16:30
burak nie odroznia dzika od psa i strzela we wszystko co sie rusza
Zgłoś do moderacji
@
28.05.2009 18:00
do "widziałemje" - co byś nie napisał, ch..j jeden nie miał prawa tak postąpić. psy nie były zdziczałe, nikomu nie zagrażały, były pod opieką. żaden szanujący się myśliwy by tak nie zrobił, a koleś tylko tym smrodem zepsuł opinię mysliwym. Bo teraz pójdzie w świat "mordercy zwierząt" - a tego co się robi w kole dobrego dla zwierząt już nikt nie zauważy. Ch...j nie mysliwy
Zgłoś do moderacji
@Sławek
28.05.2009 18:16
Do @widziałemje - a może ty Beger jestes, że tak go bronisz? Bo tylko totalny idiota taki jak ty mógłby tak napisać. Kretynie jeden
Zgłoś do moderacji
@x
28.05.2009 18:21
tak to jest, dwóch starych alfonsów się nachleje wódy i szajba odbija
Zgłoś do moderacji
@widziałem je
28.05.2009 18:32
Do @Sławek ja tylko napisałem prawdę a że tak Cię to boli to widocznie ty jesteś tą idiotą kretynie
Zgłoś do moderacji
@xxx
28.05.2009 21:28
do @;-@ heh a widzialem ogród frustrata i jakaś czarownicę wycierajaca tam parapety lata jak popierdol...z kapturem na łbie dookola bloku jednak geny sie udzielily frustratowi heheh:)
Zgłoś do moderacji
@
28.05.2009 23:12
jak można strzelać do niewinnych zwierząt. To przerażające. Ci mysliwi serca nie mieli. Sprawiedliwośc musi ich dosięgnąć
Zgłoś do moderacji
@
29.05.2009 06:06
coraz więcej dowodów na to, że myśliwi to niedorozwinięci emocjonalnie, żądni krwi mordercy, którzy zdjęcia z martwymi zdjęciami podpisują np. "Piękny wiosenny poranek" ("Odrażający, obłudni, z piórkiem" - Filip Łobodziński - Newsweek 17/2009). Swój występek kryją pod nic nie mówiącymi sformułowaniami i specyficznym słownictwem. Niby zabijają, żeby dbać o równowagę ekosystemu, polują na najsłabsze "sztuki", ale zimą dokarmiają leśną zwierzynę, żeby dostarczała im dorodniejszych trofeów. Zwierzęta się męczą, bo takie osoby jak Beger - z wadą wzroku (jeśli to prawda) nie potrafią celnie strzelać. Liczy się tylko bezlitosna "zabawa", więc strzelają nawet do psów, które patrzą im prosto w oczy. Krętactwo i zmiana "zeznań" dowodzi tylko, jakim człowiekiem jest zabójca psów Grzegorza. Ktoś powinien się tym zająć, żeby skuteczni...
Zgłoś do moderacji
@Elcia
29.05.2009 06:39
Podziwiam pana Wawrzyniaka za zachowanie zimneij krwi. Tylko wziąść tą strzelbę i pogonić pseudomyśliwych
Zgłoś do moderacji
@por
29.05.2009 09:41
xxx to ta co zamieszkuje z synalkiem i tworzą parkę ?
Zgłoś do moderacji
@
29.05.2009 11:09
Do WIDZIAŁEMJE -piszesz głupoty.FAKTY mówią za siebie.Nie zmienisz scenariusza choćbyś się najbardziej starał.Minęły czasy,że robiono ludziom zamęt w głowie.Masz jeszcze nawyki z tamtych czasów.Koło policyjne wiadomo.Już dawno powinien sprawca zapłacić po 18 tys.za każdego psa.Nie okazał skruchy i nie przeprosił.Społeczeństwo jest mocno oburzone na drania.A czarownica sprawdza czy są czyste szyby.
Zgłoś do moderacji
@
29.05.2009 11:45
CO NA TO OBROŃCY ZWIERZĄT.Przecież są jakieś towarzystwa,dlaczego milczą
Zgłoś do moderacji
@gosc
29.05.2009 11:48
czy to prawda ze nie mozna strzelac do stojacej w miejsci zwierzyny ?? ze najpierw trzeba, straszakiem strzelac by uciekala i dopiero do niej strzelac
Zgłoś do moderacji
@xxx
29.05.2009 18:35
@por tak zamieszkują i dziwactwa wyprawiaja to psychole:)
Zgłoś do moderacji
@Gosia
29.05.2009 20:12
następnym razem to człowiek może być na miejscu psa, nie można im tego puścić płazem!!!
Zgłoś do moderacji
@x
31.05.2009 12:29
jesli ktokolwiek zna sprawcow tego czynu oraz ich dane personalne to prosze o rzucenie ich na to forum
Zgłoś do moderacji
@paweł
02.06.2009 17:33
A mi coś tu smierdzi. W gazecie pan Wawrzynika twierdzi, że miał husky w telewizji, że mieszańce. To jak to w końcu jest? Sam pan nie wie, jakie miał psy? Artykuł jest dośc jednostronny, więc trudno wydawac jakieś osądy, a co dopiero człowieka linczować. Wiem jedno, gdyby na zdjęciach były zagryzione przez psy małe sarenki, to by ludzie pisali, żeby wstrętne psy pozabijać.
Zgłoś do moderacji
@hunk
27.06.2009 18:09
Jak strzelal pod slonce i trafil w ciagu 5 sekund z 70 metrow dwa psy to co ten wlasciciel mowi o kurzej slepocie mysliwego.To sie w ogole kupy nie trzyma. Mysliwy mial prawo odstrzelic psy ktore zachowywyaly sie agresywnie w stosunku do zwierzyny lesnej. Tez ogladalem wiadomosci w kronice i juz nie bylo mowy o Husky tylko mieszancach. Panie wawrzyniak widac ze nie do konca jest pan uczciwy. A artykul jest bardzo stronniczy. Jesli pan zmienia swoje zeznania w zaleznosci od sytuacji to w ogole watpie w pana wiarygodnosc...
Zgłoś do moderacji
@
28.06.2009 15:01
Doslownie zal jak to czytam. Czy poza naprawde niektorymi komentarzami ktore sa normalne to zwykle wyzwiska i nagonka na czlowieka."Zrobic kolo dupy" "podajcie dane personalne" i co wy chcecie zrobic? Dziki zachod. Zlinczowac czlowieka? Wielcy obroncy zwierzat.
Zgłoś do moderacji
@Jacek
28.06.2009 15:06
Szkody wyrządzone przez kłusujące psy nie mogą być traktowane z przymrużeniem oka, a twierdzenie, że nie są większe aniżeli kot napłakał koliduje z prawem ochrony przyrody i prawem łowieckim. Kłusujący pies został uznany jako szkodnik łowiecki, gdyż zwierzyna, którą niszczy nie stanowi res nullis, ale jest w stanie żywym własnością państwa. Jest więc prawem chroniona.obwiniam za te szkody nie psy, ale ich właścicieli, którzy z różnych powodów, a głównie przez zaniedbanie lub nieuwagę puszczają samopas swoje psy nie zdając sobie często sprawy z ich szkodliwego działania.
Zgłoś do moderacji
@niki
28.01.2010 18:08
to były mojego psa szczenieta.one nie były agresywne,nie bilismy ich ani nikt ich nie meczyl.zabili je i jeszcze kłamia...
Zgłoś do moderacji
@radek
15.02.2010 10:57
Hitler tez nie byl zly jak byl "szczeniakiem" rysowal ladne obrazy, pisal wiersze...
Dodaj komentarz do aktualnie czytanego newsa.
Twój podpis:
Jaki będzie wynik dodania liczb 1 i 7.
Odpowiedz wprowadź w zapisie liczbowym.:
Redakcja portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy internautów.
Ta wiadomość została dodana przez Ciebie, aministratorzy serwisu zakończyli okres moderacji i już nie możesz zmieniać jej treści.
Moje wiadomości
Reklama

Komfortowy dom w Witkowie